.

Wrażenia po EastCampie

Było i się odbyło. Tak w największym skrócie. Notka jest dopiero dzisiaj, czekałem na oficjalny komunikat na blogu EastCamp.pl (nie będę przecież wychodził przed orkiestrę). 
W skrócie: pierwsze koty za płoty. Nie było perfekcyjnie, trochę za ciemno i za nieznajomo, ale jak na początek nia było źle. A nawet bardzo dobrze.

Relacja z pełnym zestawem prezenatacji leży i czeka na obejrzenia na oficjalnym blogu (link), a fotki można obejrzeć sobie tu.  
Jak widać po poprzednim wpisie – preentacja Agaty wywarła na mnie spore wrazenie. :) 

Post trafił w Twoje gusta? Zajrzyj też tutaj

Post a Comment