.

Początek końca rynku prasowego?

Czyli czy czas na ewakuację?

Jako pracownik jednego z największych kolporterów prasowych (i najstarszego), zaniepokoiłem się notatką o której wspomniał Vagla na swojej stronie. Chodzi mianowicie o porozumienie PAPu z Google, które pozwoli na publikację materiałów PAP (dla niewtajemniczonych Polskiej Agencji Prasowej) na stronach  News.google.pl.

Dlaczego? Bo i tak rynek prasowy podlega ciągłemu kurczeniu się. Coraz więcej ludzi korzysta z internetu w czytaniu codzienncy wiadomości, dodatkowo doszła plaga na k (kryzys, kurwa, kryzys – jak to powiedział pewien pan pod sklepem licząc grosze na porannego bełta).

W czasach kryzysu ludzie najpierw rezygnują z “luksusu”, czyli książek i prasy. A, że książek i tak nikt nie kupuje, to padło na prasę codzienną. Tort który jest dzielony między 2 największych kolporterów kurczy się niemiłosiernie. Spadają przychody ze statutowej działalności.

Do tej pory jednak prasa była ostoją rzetelności informacji, gdyż newsy publikowane były często na podstawie informacji uzyskanych z PAP.

Serwisy internetowe nie miały takiego dostępu do danych z PAP, więc czytelniek poszukujący rzetelnej informacji skazany był często na jutrzejszą gazetę. Przypomniała mi sie teraz anegdotka o tym jak po wypadku dizennikarz prasowy próbował się dowiedzieć czegoś więcej. Wkurzony policjant pogonił go słowani:
- Idź Pan i tak będą jutro pisały o tym gazety. Przeczytasz Pan.

A dzięki temu, że Google dostanie prawa i możliwość publikacji informacji PAPu natychmiast  po ich ukazaniu się. Grozić to może załamaniem się rynku prasowego tytułów ogólnopolskich.

Dodatkowo:

PAP będzie dostarczać wybrane przez siebie treści Google, które później zostaną zamieszczone na stronie News.google.pl. Obok depesz publikowane mają być reklamy kontekstowe. Część wpływów z nich trafi do PAP-u. – Obawiamy się, że przez to PAP będzie w uprzywilejowanej sytuacji i jego newsy będą lepiej pozycjonowane w Google News – mówi dyrektor generalny IWP. Hoffman zapowiada, że Izba Wydawców Prasy zwróci się z oficjalnym pismem do PAP-u odnośnie do umowy z Google. Izba chce też spotkać się z przedstawicielami Google.

Czyli skurczy się rynek reklam w Adwords (część zysków przekazywana będzie PAPowi) a także może powstać problem z pozycjonowaniem treści. Nikt przecież nie będzie miał złudzień, że strony googla będą lepiej pozycjonowane (chociaż w przypadku Adwords zdaża się, ze inne firmy przebijaja reklamy Google).

Tak czy siak, czeka nas rewolucja na rynku informacji newsowych. Każdy będzie musiał znaleźć sobie niszę… albo upaść.

Zainteresowany tematem "Poprawa dopasowania treści reklam"? Sprawdź ten link!

Post a Comment