Inne
- Maj 27, 2009
Chwilka zastanowienia na temat spamu
Nie mam na myśli spamu otrzymywanego od niezidentyfikowanego nadawcy, który oferuje super niebieskie tabletki lub możliwość przeprania ogromnej kasy ale o mailach z polskich serwisów lub młodych biznesów. :)
No właśnie. Takim młodym biznesem jest moja znajoma. :)
Która to znajoma któregoś dnia zapytała mnie, jak zassać bazę danych z jednego z serwisów i potem rozesłać do firm informacje o ofercie tegoż młodego biznesu… Skóra mi ścierpła, włosy stanęły mi dęba, bo dziewczyna zabawiała się w klasycznego spammera. :)
Dość ciężko było mi uświadomić jej, że to co robi to jest złamanie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną i że nie można tak wysyłać takich informacji. Według ustawy na przesyłanie informacji handlowej potrzebna jest zgoda adresata wyrażona wprost. Tak – przyszły adresat informacji handlowej musi zaznaczyć checkboxa, napisać maila, lub zapisać się do newslettera, zeby z czystym sumieniem można go było zasypywać swoja ofertą handlową.
Ale jak dotrzeć do potencjalnych adresatów? Jedyne co może zrobić mlody biznes, to wysłać pytanie, czy adresat chce otrzymywać takie informacje. No właśnie – wysłać pytanie, a nie ofertę handlową. Tak więc porradziłem, żeby przygotowała tekścik, ze jest młodym biznesem, że mieści się tu i tu, i że oferuje to i to. Bez konkretów oferty, ale za to z pytaniem, czy adresat chce otrzymywać informację handlową.
I udało się. Kilkanaście firm zgodziło się na otrzymywanie mailingu… Wszytsko zgodnie z prawem.
Tak mi się przypomniało, bo na blogu błaszyk-jarosiński znalazłem ciekawy artykuł na temat spamu Mailing a spam i co grozi za spamowanie. Nie będę tu starał się powymądrzać, bo Michał Błaszczyk jest geniealny. Wystarczy zapoznać się z artykułem. :)
I jeszcze dobrze jest zajrzeć na stronę UOKiK poświęconą spamowi.

