.

Marketing żebrzący

Tytuł nie jest mój… nie pamiętam kto użył go w kontekście Złotych Myśli, ale wydaje mie się, że jest adekwatny do… darrek.pl.

Może nie do samej idei zasilania kieszeni właścicieli portali, ale do widgetów umieszczanych na stronach samych zainteresowanych.

Z darrek.pl spotkałem się jakiś czas temu podczas walki ze startaps.pl. Nie zdążyłem umieścić wpisu o tej stronie na startaps (mimo, że spełnia założenia) przed walką z prokuraturą.

W skrócie – Darrek.pl umożliwia przekazywanie  drobnych sum właścicielowi strony w sposób zbliżony do paypal. Właściciel strony zakłada konto w serwisie, a darczyńcy przekazują drobne kwoty. Można przekazać drobne kwoty właścicielom stron, którzy nawet nie założyli profilu – czyli defakto przekazywać pieniądze osobom, które sobie tego nie życzą :) (próba korupcji – ciekawe jakby zareagował p. Prezedent albo p. Rzecznik Praw Obywatelskich, kiedy otrzymałby wiadomość, że ktoś przekazał im 25 groszy za rtud utrzymania strony).

Biorący udział w projekcie mogą umieścić na swojej stronie widget i to właśnie on mnie śmieszy :) Na różnych, różniastych witrynach pojawiły sie wpisy:

  • Moderator jest studentem, wesprzyj jego studia…
  • Wspomóż mnie
  • Zbieram na piwo

i stawki – 0,25 groszy :) .

Moim skromnym zdaniem, jakośto źle świadczy o administratorze strony… zwykły marketing żebrzący :)

Jeśli podobał Ci się ten post, zobacz również "Linki (2) – artykuły na innych stronach"
  1. 4 Responses to “Marketing żebrzący”

  2. dymecki na blipie rzucał takimi hasłami :P

    By precelik (1 comments.) on lip 23, 2009

  3. A czym to się niby różni od “postaw piwo autorowi”, “dorzuć swoje trzy grosze” czy reklam adtaily? Poza trafianiem ew. prowizji do różnych osób, rzecz jasna.

    By rozie (6 comments.) on lip 24, 2009

  4. AdTaily jest systemem reklamowym. W tym momecie pobierana jest prowizj za wykonanie pracy.
    A postaw piwo, czy dorzuć grosze to jest to samo co widget Darrek (moim zdaniem)

    By Rafał Skarżyński on lip 24, 2009

  5. No właśnie z tego co wiem, jak ktoś dobrze pisze, a ma reklamy, to przyjęło się w nie klikać (zwł. w pay per click). Prostsze niż wspomniany darrek, no i przy okazji dodatkowo trochę ludzi skuszonych po prostu reklamami zapewnia dochód autorowi. Mówię o stronach ze znikomym ruchem, typu blogi właśnie. Dlatego niespecjalnie widzę różnicę w ich przypadku między jednym a drugim. Darrek to takie samo przekazywanie wynagrodzenia, tylko bez pstrokacizny.

    Pracą (nie twierdzę, że wykonywaną w celu osiągnięcia dochodu, ale jednak pracą) jest samo prowadzenie strony/bloga, wynajem powierzchni reklamowej (o określonych parametrach, czyli wartości) to nie praca, choć jak najbardziej należy się za to zapłata.

    By rozie (6 comments.) on lip 25, 2009

Post a Comment