Prywatne
- Lipiec 14, 2009
Office w sieci?
Hazna na antywebie napisał notkę o ruchach Microsofta w stronę sieci, a dokąldniej o Web Office za darmo – żegnamy Google Docs i inne. News, jak to news… niestety, antyweb coraz mniej przestaje mi się podobać (ale to subiektywne odczucie)… Natomiast zaczynam mieć wrażenie, że życie przenosi się coraz bardziej do sieci – i mimo, ze jakoś jestem obeznany w “technice” coraz bardziej zaczynam się bać. Jestem rocznik 75, więc doścrozumnie przezyłem rewolucję techniczną. Przygodę s komputerami zaczynalem w 2 klasie podstawówki z Commodore C 16, potem było Atari 800XL, potem Commodore C64 (ale to bardzo krótko), potem Amstrad CPC 6128 z zielonum ekranem, potem Amiga 500 (chyba, bo nie pamiętam), a potem już blaszaki od AMD 120 z 1 MB ramu i jakimś mizernym dyskiem. Pamiętam początki on-line – połączenia z BBSami przy pomocy małego modemiku 1200bps – to nie był jeszcze internet. Pamiętam też walkę z 0-202122 i potem opiernicz za rachunki telefoniczne… :) Jak ktoś posłucha, to weteran jestem. I w sumie to chyba tak.
Jakiś takim, jabardziej namacalnym przykładem zmian jest chyba fotografia. Fotka była dla mnie czymś namacalnym – brało się do ręki zdjęcie i miało się to pewność, że nie zginie, a duplikaty robiło się w zakładzie fotograficznym. A teraz? cyfrak, masa mniej lub bardziej udanych ujęć i oglądanie w kompie lub na telewizorze. Nikt nie przejmuje się… Problem pojawia się, jak coś zeżre dysk, a nie było kopii. Wtedy nasze wirtualne wspomnienia ulatują w niebyt i po chwili smutku przechodzimy do innych działań.
Podobnie jak zdjęcia, taką oznaką stałości był zainstalowany soft i dokumenty na własnym dysku twardym. Jak człowiek nie chciał, to nikomu nie dał dokumentów, a soft dostosowany był do wymagań i potrzeb użytkownika. A w tym czasie, juz nie na żarty rozpoczęła się walka pomiędzy Google i Microsoftem o duszyczki użytkowników on-linowych pakietów biurowych. Google Dodc istniało już jakiś czas, a teraz do walki wkroczył Microsoft z informacja, że Office 2010 będzie dostępny z darmo jako aplikacja on-line. Przy okazji, MS dość ostro będzie teraz promował cloud, jako miejsce składowania danych firmowych…
Pada ostatni bastion bezpieczeństwa i analogowości. Przenosimy się do sieci – już przestajemy używać net jako medium do transmisji danych, my te dane po prostu tam przenosimy. Czy to dobrze? Na pewno dość rewolucyjnie, ale kto nie nadąży, to zostanie w tyle. może bezpieczniejszy, a może wykluczony. Czas pokaże.
Ja tym czasem, wracam do roboty pisząc na swoim desktopowym Office 2003 :)

