Posted by Rafał Skarżyński on
Marzec 17, 2010
Łaska klienta
To że zdobycie nowego klienta jest kilkakrotnie droższe niż utrzymanie już wcześniej zdobytego, wie każdy, kto miał jakikolwiek związek z marketingiem. To, że klientów stałych, trzymających się jednej marki od lat, należy doceniać, uczą (a przynajmniej powinni) na każdych kurach związanych z marketingiem. Niestety… nauka jedno, a podejście do klienta – drugie. Teoria ma niezbyt wiele wspólnego z praktyką.
Widać to bardzo dokładnie na przykładzie operatorów telefonii komórkowej. Walka toczy się o nowe dusze, praktycznie za każdą cenę. Zasada jest prosta – złapać klienta, przywiązać na okres umowy… a potem olać. Oczywiście jakiś tam ścisk zaczyna się pod koniec umowy, ale oferta nigdy nie jest tak dobra, jak dla nowego klienta. Niby rozumiem, nacisk na zdobywanie klientów, ale w połączeniu z olewaniem dotychczasowych doprowadza to do pływania użytkowników pomiędzy firmami. Firmy wydają dużo więcej pieniędzy na podbieranie sobie klientów, niż ich utrzymanie.
Zacząłem od telefonii komórkowej, a skończę na jednym wrednym kliencie firmy taksówkarskiej. Od ponad 7 lat jestem (a w sumie byłem) wiernym klientem Komfort Taxi 7444444 w Białymstoku. Doszło do tego, że znałem większość taksówkarzy jeżdżących w tej korporacji, a oni znali mnie. Byłem też rozpoznawany przez część operatorek telefonicznych. Było to o tyle wygodne dla obu stron. Zdarzały się jakieś małe problemy (np. taksówkarz naciągnął mnie raz na 2 złote, ale po prostu wypadał on z lity taksówek, które mogły po mnie przyjeżdżać). Jednak jako klient mam potworną wadę: mam psa, z którym czasem lubię przejechać się taksówką. A sumie, to częściej jeździłem z psem teściowej (lżejszym i mniejszy).
Zawsze jadać z psem informowałem o tym fakcie operatorkę telefoniczną i nigdy nie było problemu z przyjazdem taksówki. Zawsze i nigdy… do czasu.
Problem pojawił się kilka dni temu, gdy odbierałem teściową z dworca PKP. Jak zawsze poprosiłem o taksówkę z możliwością przewiezienia psa. No i bardzo się zadziwiłem: operatorka poprosiła mnie o poczekanie, bo będzie szukać taksówki, która będzie chciała mnie zabrać. Po krótkim czasie usłyszałem nowinę: pani nie może znaleźć żadnego taksówkarza w pobliżu, więc będę musiał sobie sam poszukać taksówki, która mnie zabierze.
Szczerze mówiąc zatkało mnie to. Po 7 latach usłyszałem, żebym sobie poszukał innej taksówki. Tak więc powiedziałem tej miłej pani, że w takim wypadku kończymy naszą współpracę i już nigdy nie przejadę się ich taksówkami. Pani chyba zrobiło się głupio, bo doszło do niej co się stało.
Na chłodno mogę powiedzieć, że najbardziej wkurzył mnie sposób prowadzenia rozmowy przez operatorkę. Podczas przyjmowania zgłoszenia dało się zauważyć, że pies to jest dla niej problem (a przecież nigdy nie był to problem). Wypytywała o wagę psa (mimo, że już wcześniej ją podałem), kręciła nosem (dało się to wyczuć w trakcie rozmowy). Na koniec rozwalił mnie tekst, że nie może znaleźć taksówki z pobliżu. Szczerze mówiąc guzik mnie to interesuje – ja składam zlecenie, ona jest od tego, żeby taksówkę ściągnąć. I nie interesują mnie wewnętrzne problemu korporacji. Mogę dłużej poczekać na taksówkę, ale nie mam ochoty słyszeć, że mój pies stanowi jakiś problem. Nie chcę nawet słyszeć, że moje dłuższe oczekiwanie jest spowodowane tym, że jadę z psem.
Po prostu: pewnych informacji z życia firmy, nie ujawnia się klientowi.
Tak więc łaska klienta na pstrym koniu jeździ… jedna nieuwaga i tracimy go. O tym należy pamiętać. :)
Posted by Rafał Skarżyński on
Październik 12, 2009
Grabarz i spółka ponownie w Białymstoku
Zakładów ogrzebowych ci u nas dostatek… ;)
Ale i jeszcze jeden Grabarz dobrze nam zrobi. W piątek w Spotkach wystąpi Grabarz i spółka, czyli Strachy na Lachy. Początek koncertu o 20.oo. Bilety po 3 dychy lub 35 w dniu koncertu.
Ula… może da się załatwić darmowe wejściówki… ;)
Posted by Rafał Skarżyński on
Sierpień 5, 2009
Mała podpowiedź dla strażników miejskich…
Dalej samochów stojący w centrum miasta i reklamujący narkotyki jest problemem dla naszych dzielnych strazników miejskich. Pomimo zakrojonych na szeroką skale działań, samochód stoi jak stał (sytuacja przed godzina 12.00)… Na miejsce przybyło 12 dzielnych strażników i pozostawili samochód. Ale o tym wieczorem….
Posted by Rafał Skarżyński on
Sierpień 4, 2009
Bezsilna straż miejska… jak dupy wołowe.
Proszę zwrócić uwagę, że napisałe “jak dupy wołowe” a nie “straż miejska to dupy wołowe”… :)
Posted by Rafał Skarżyński on
Sierpień 3, 2009
Tour de Pologne – won z Białegostoku…
… czyli rapor z oblężonego miasta.
Nim władze miasta nie nauczą się jak przygotowywać tego typu imprezy, nie życzę sobie kolarzy w moim mieście.
Won.
Posted by Rafał Skarżyński on
Lipiec 6, 2009
Maił być koncert, a wyszło jak zwykle w Białymstoku.
Piękny ten mój Wschodzący Białystok. Piekny i zasobny. W każdy weekend organizowane są jakieś duże koncerty na świeżym powietrzu, imprezy masowe. Ludzi multum, wszyscy dobrze się bawią. Jest tylko jedna zagwzdka – wszytskie te imprezy dostępne są za daro i finansowane przez UM lub inne instytucje.
A jak wyglądają imprezy płatne organizowane przez prywatne firmy?
Posted by Rafał Skarżyński on
Czerwiec 21, 2009
Kasting? :) Casting… telenowela na podlasiu…
Własie w telewizorni powiedzieli, że w przyszłym tygodniu, w Famie odbędzie sie casting do telenoweli (serialu), który w całości dbywać się będzie na podlasiu. Tak mi się zdaje, że jest to temat “kręcony” na fali popularności U Pana Boga…
Bardzo się cieszę… Taki film i serial, to bardzo dobra reklama tego zakątka kraju. Reklama, której warte są każde pieniądze.
Mam nadzieję, żę się uda.
Posted by Rafał Skarżyński on
Maj 28, 2009
No i mamy swoje logo – dobry przykład…
… sam nie wiem czego. W sumie wiem, ale nie wiem jak to napisać, żeby nie być wulgarnym. Staram się mniej przeklinać, bo dziewczyny w pracy postawiły skarbonkę i mam wrzucać po 20 groszy za każdby bluzg.
Posted by Rafał Skarżyński on
Maj 28, 2009
Prezentacja z piątkowych konsultacji społecznych
Dzieki uprzejmości i zaangazowaniu p. dyrektora Tomasza Buczka, na stronie UM została umieszczona prezentacja, na temat strategii promocji. Ta sama, jaka została pokazana w czasie piątkowych konsultacji społecznych.
Tak więc teraz każdy mieszkaniec Białegostoku ma okazje zapoznać się ze strategią.
Link: http://www.bialystok.pl/site.php?s=MDAwMjY0&a=MDU1NjYw
Nie znam niestety daty zamieszczenia dokumentu (system portalowy urzędu nie rejestruje daty zmian dokumentu). Natomiast po dacie utworzenia pdfa (konwersja z Power Pointa przy pomocy programu Acroba PDFMaker for Power Point) widać ,ze dokument został umieszczony najwcześniej 27 maja 2009 po godzinie 12.25. Dobre i to :)


